BKS Stal - Czarni Otmuchów 5:0
W 21. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zmierzył się z Czarnymi Otmuchów.
BKS Stal - Czarni Otmuchów 5:0 (3:0)
Bramki:
1:0 Zdolski (30')
2:0 Wiśniewski (35')
3:0 Karcz (39')
4:0 Zdolski (72') - rzut karny
5:0 Wiśniewski (90+1')
Źółte kartki: Karcz, Wójcik, Brychlik - A. Magier, Marzec, Moroń
BKS: Kozik, Antczak, Zdolski, Wójcik, Sornat, Caputa (77. Mgłosiek), Wiśniewski, Czaicki (74. Łybyk), Uzoma (63. Habdas), Karcz, Brychlik,
Czarni: Mańczyk, Marzec, Cichocki, A. Magier (46. Tomoń), Szewczyk, Moroń, Śliż (56. P. Magier), Szeląg, Wąchała, Stec, Łoziński
W trzech meczach w rundzie wiosennej piłkarze bialskiej Stali zdobyli zaledwie jeden punkt notując jeden remis i dwie porażki. Tak słabe wyniki nie zadawalały ani członków drużyny, ani kibiców. Spotkanie z ostatnią drużyną ligi - Czarnymi Otmuchów było więc doskonałą okazją do poprawienia humorów i zgarnięcia kompletu punktów. Zwycięstwo z Czarnymi nie tylko przerwałoby serię bez wygranej, ale także zapewniło bialskiej Stali awans do grupy mistrzowskiej.
Podopieczni trenera Rafała Góraka od początku zaatakowali z pasją i nie pozwalali rywalom na wiele. Dość powiedzieć, że przez pierwsze kilka minut gra toczyła się na połowie gości. Ci jednak skutecznie się bronili przez co dogodnych okazji do zdobycia gola nie było. Po dwudziestu minutach przyjezdni nieco się otworzyli i skonstruowali nawet dwa kontrataki. W obu przypadkach strzały Andrzeja Magiera i Mateusza Steca były jednak niecelne. Skuteczna obrona Czarnych trwała pół godziny. W 30. minucie na strzał po długim rogu zdecydował się Damian Zdolski, a piłka wpadła tuż przy słupku. Jak można było przypuszczać strzelony gol rozwiązał worek z bramkami. Pięć minut później bielszczanie za sprawą Filipa Wiśniewskiego podwyższyli na 2:0. Pierwszy strzał młodego pomocnika bialskiej Stali była zablokowany przez obrońcę, drugi był już skuteczny. W 39. minucie było już 3:0. Tym razem strzałem popisał się Kamil Karcz. Do przerwy BKS Stal prowadził więc 3:0 i był na dobrej drodze do odniesienia bardzo przekonującego zwycięstwa.
W drugiej części meczu bielszczanie nadal atakowali, jednak nowością były częstsze ataki Czarnych. Mimo kilku prób bramkarz BKS Stal Krzysztof Kozik miał niewiele pracy, bo ataki drużyny gości rozbijały się o dobrą grę obronną podopiecznych trenera Góraka, a gdy udało się oddać strzał był on niecelny. W 72. minucie meczu na indywidualną akcję zdecydował się Filip Wiśniewski, który został sfaulowany w polu kanrym. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego był Damian Zdolski, dla którego był to drugi gol w sobotnim meczu i siódmy w tym sezonie. Bialska Stal nie zamierzała poprzestać na czterobramkowym prowadzeniu. W 77. minucie świetnej szansy nie wykorzystał wprowadzony po przerwie Marcin Habdas, który będąc przed bramkarzem rywali strzelił niecelnie. Siedem minut później po kontrataku mocnym uderzeniem popisał się Wiśniewski, ale tym razem piłka leciała w środek bramki, przez co golkiper gości miał ułatwione zadanie. Pod koniec meczu świetną szansę miał jeszcze Rafał Łybyk, ale jego strzał do odsłoniętej bramki wybił jeden z obrońców gości. W doliczonym czasie gry bielszczanie świetnie rozmontowali obronę gości. Karcz podał do Wiśniewskiego, a ten podwyższył na 5:0.
Okazałe zwycięstwo BKS Stal było pięknym prezentem dla kibiców, którzy mimo świątecznych przygotowań zjawili się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Wygrana nad Czarnymi dała bialskiej Stali awans do grupy mistrzowskiej.







